20 Songs for Pele (XVII)

17„Oddzieliłam się od bratniej duszy i po raz pierwszy zaczęłam przyglądać się moim przekonaniom na temat mężczyzn, kobiet, równości, honoru, braku szacunku, namiętności, zmysłowości – temu wszystkiemu. Pisząc piosenki na Boys for Pele, zaczęłam doceniać siebie we własnych oczach zamiast szukać aprobaty w oczach innych, jak chociażby prasy, partnera czy kogokolwiek innego” („Dallas Morning News” – 14 czerwca 1996).

Czytaj dalej

20 Songs for Pele (XVI)

16„To stąd właśnie wzięła się lwia część Boys for Pele. Nie chodzi o spychanie chłopaków z krawędzi wulkanu czy pieczenie ich na ogniu obok kiełbasek; choć przez pięć sekund mogło mi to przyjść na myśl, bo nie chciałam po prostu dostrzec daru. Zdaje mi się, że te związki to wielkie prezenty… To jakby współpraca z energią Pele, tą energią niszczenia i tworzenia, starając się odnaleźć równowagę: zawsze stawałam się albo tą milusińską, słodziuchną jak cukiereczek gołąbką, albo wariatką” („Spin” – marzec 1996).

Czytaj dalej

20 Songs for Pele (XV)

15„[Okładka] albumu nawiązuje do piosenki ‚Me and a Gun’, którą napisałam na album Little Earthquakes. Na prawo jest martwy kogut, a na lewo żywy wąż, czyli śmierć i życie – stworzenie. Ile kosztowało mnie, by z moimi mężczyznami dotrzeć do tego miejsca, rezygnując z wściekłości. Odwracasz okładkę i nie ma już broni, ale nie będę udawać, czego to ode mnie wymagało. Nie mówmy już o urazach” („Live 105” – 7 lutego 1996).

Czytaj dalej

20 Songs for Pele (XIV)

14„Piosenki te są o zdawaniu sobie sprawy z tego, że ty i osoba, z którą jesteś, posługujecie się różnymi językami. Mówią o rozpoznawaniu tej skrajnej złośliwości, którą odgrywacie, nawet podczas okazywania czułości. Mówią o ukrytych sprawach, które mają miejsce w sercu kobiety – i te, które uzewnętrznia, i te, które pozostają w ukryciu. Mówią o rozpadzie patriarchatu w związku i kobiecie domagającej się na powrót władzy” („On the Street” – 29 stycznia 1996).

Czytaj dalej

20 Songs for Pele (XIII)

13„Nigdy wcześniej nie czułam [takiej rozpaczy w żadnym związku]. Dochodzi się do miejsca, kiedy nie można już dłużej ciągnąć gry. Chyba na pewnym poziomie dojrzałam jako osoba. Do tamtego czasu potrafiłam działać tylko w taki sposób. Bywałam kompletnie zakochana, ale jednocześnie traciłam odrębność – zlewałam się z tą drugą osobą. Marianne Williamson mawia ‚Kochaj i nie martw się’, a ja powiedziałabym raczej ‚Daj mi mapę miłości i nie martw się’. Dla mnie to tylko pusta retoryka. Pragnęłam narzędzi, wiedząc jedynie, że potrzebuję krwi, krwi chłopaka. Musiałam karmić” („New York Post” – 12 stycznia 1996)

Czytaj dalej

20 Songs for Pele (XII)

12„Tu, gdzie siedzę teraz, ofiar brak. Podróż od Little Earthquakes przez Under the Pink do Pele to w zasadzie domaganie się kobiecości. W pewien sposób postrzegam te trzy albumu jako trylogię. Nabierają sensu razem. Ta ostatnia płyta mówi o akceptacji swojej kobiecości. Myślę o tym albumie jak o chłopcu, co oznacza że jest kobiecy; to właśnie przez mężczyzn w moim życiu, przez to, czego w niektórych wypadkach mi nie dawali, musiałam sama to sobie dać. Oni nie mogli mi tego dać, podobnie jak ja im. Nie potrafiłam dać im ich ognia, a oni mi swojego. Umierałam. Nieważne, ile koncertów bym nie sprzedała. Umierałam” („Everybody’s News” – 31 maja 1996).

Czytaj dalej

20 Songs for Pele (XI)

11„To metaforyczna płyta, więc jeśli zaczniesz używać głowy, będziesz miał problem. Musisz wyjść od zmysłów. Bardziej chodzi o to, co ukazują obrazy, niż co oznacza dane słowo. To kwestia powiązań. Jeśli podjedziesz do tego z tej strony, zaczną aktywować się twoje instynkty, smaki i zapachy. O taką reakcję chodzi, a nie o analizowanie. To album wypływający z serca. Nie zrozumiesz go, używając mózgu. Nieważne, że będziesz widział inne twarze niż ja. Nie starałam się o to, byście zobaczyli, o kim mówię. Chodzi o uczucia. Mam nadzieję, że to działa, w przeciwnym razie nie osiągnęłam celu” („Everybody’s News” – 31 maja 1996).

Czytaj dalej