„Promise” drugim singlem

promiseAlbum Unrepentant Geraldines doczekał się drugiego singla – została nim piosenka „Promise”, którą Tori wykonuje razem z córką Tash. Ciekawe, czy możemy liczyć na drugi teledysk…?

9 thoughts on “„Promise” drugim singlem

  1. Moim zdaniem lepszym wyborem byłoby „16 Shades of Blue”. To najbardziej dynamiczna piosenka na albumie obok „Trouble’s Lament” i porusza niezwykle ważną kwestię.

    • Mi się wydawało wcześniej, że to już postanowione, że 16 Shades of Blue będzie singlem. Ale może sobie wkręciłem. Z drugiej strony, może będzie trzecim singlem :) A Promise jest bardzo ładną piosenką, chociaż ja bym wybrał coś z fortepianowych utworów, np. Oysters lub Selkie. Ciekawe, czy taki singiel mógłby się przebić.

      • Z fortepianowych to bym wybrał „Wild Way”. To piękna i przejmująca, a przy tym dość oryginalna ballada miłosna, wydaje mi się, że mogłaby się przyjąć ;)

  2. Tak w ogóle to muszę powiedzieć, że strasznie mi brakuje kogoś z kim mógłbym podyskutować o twórczości Tori. Jej piosenek nie tylko dobrze się słucha, ale i mają najczęściej wiele różnych znaczeń, czasem ukrytych, co sprawia że dla kogoś kto kocha muzykę i żyje muzyką tak jak ja jest fantastyczną sprawą i daje powód do rozmowy. Niestety nie znam żadnych fanów Tori osobiście.

    • O kurde, to problem. Ja na szczęście mam z kim dyskutować, chociaż też nie codziennie. W ubiegłym tygodniu pokoncertowa rozmowa o piosence Parasol i wpatrywaniu się w ścianę zmieniła się w przełomową dyskusję z bliską mi osobą. Bywa i tak, że ktoś nie chce rozmawiać o danej piosence, bo to dla niego/niej zbyt osobiste. Mam nadzieję, że uda Ci się kogoś do dyskusji o Tori szybko znaleźć :)

      • Dziękuję, ale to mało możliwe, bo w moim otoczeniu nikt nie podziela mojego gustu muzycznego. Raczej mówią, że mam dziwny gust, bo słucham głównie Tori, Fiony Apple, Alanis Morissette, Björk i Madonny. Zresztą nikt nie rozumie, że to coś znacznie więcej niż muzyka, to jest moja religia i mój tlen, którego potrzebuję do życia. Pozdrawiam

    • Właśnie po to są mi.in. takie strony, fora internetowe Żebyś miał z kim powymieniać poglądy. To już jest dużo. Tak naprawdę nie ma sie na co dzień takich znajomych w życiu poza internetowym. Ludzie o poszczególnych pasjach gromadzą się na odpowiednich ku temu wydarzeniach i miejscach. No i przy zaoszczędzeniu nieco grosza…wyjazdy na koncerty. Dopiero jak się człowiek gdzieś ruszy to z kimś pogada. To nie jest żadna wyjątkowa sytuacja, że nie masz z kim pogadać na co dzień o swojej pasji bo przeczuwam, że tak ma 99% ludzi i jeśli nie ruszą się w odpowiednie miejsce to zostaną z tym sami. Ja rozmawiam z ludźmi przed i po koncertach a interesują mnie różne gatunki i aspekty muzyki więc mam znajomych od metalu, gotyku, rzecz jasna od Tori, znajomych od płyt winylowych itd. tylko od klasyki i opery nie ma z kim pogadać…Także nie ma się co przejmować. Odwiedzaj sklepy muzyczne, rozmawiaj ze sprzedawcami. Pasję trzeba realizować na różne sposoby. Nie ma gadania, że u mnie czegoś takiego nie ma, mam daleko itp. Większość ludzi tak ma. To tak jakbym kochał góry i nigdy w żadne nie pojechał bo mieszkam na nizinach. Na Boga, większość alpinistów, himalaistów pochodzi z nizin ale mają pasję i potrafią się zorganizować. A górale z Zakopanego to akurat w góry chodzą…Ja mam do Warszawy 455 km i chce mi się jeździć i cały rok odkładać kasę, która po całym wydarzeniu odchodzi w zapomnienie. A są pewnie fani warszawscy, którym do przystanku MPK ciężko dojść i na koncert pojechać.

      P.S.Muszę jeszcze dodać od siebie, że choć kocham muzykę i zajmuje mi ona lwią część życia to aby to wszystko wyszło na zdrowie nigdy nie będę traktował ją jak religie i coś niezbędnego do życia. To aż tak być nie może. No chyba, że ktoś zajmuje się muzyką zawodowo to ma prawo tak mówić w innym przypadku traktuj Ją jak przyjaciela w trudnych chwilach.

  3. Grupa TORIHOLIC na facebooku! Zapraszam ;) ! Znajdziesz tam kupe Tori – świrów ;)
    Last fm Tori… No i jak umiesz angielski to masa innych stron :)

    Jak byłem trochę młodszy to też nie miałem z kim dzieliś swoich upodoban muzycznych więc wiem jakie to drustrujące. Dlatego (tak jak wspomniał Rafał) szukałem podobnych sobie w internecie. Nikt z mojego otoczenia nie słuchał podobnej muzyki, ha ! Mało tego… Mówili ,że Tori wyje jak pies, ,że od Alanis uszy bolą a Sinead jest mdła i nudna ;) Nie ma czym sie przejmować. Z czasem znajdzie się wiele osób z którymi będziesz mogł dzielić pasje.

    Ps. Promise to najlepszy wybór na singla, jest najbardziej radio-friendly. Takie Oysters (jedna z najlepszych) miałaby szanse jedynie pojawić się na jakiś mega alternatywnych notowaniach i przypuszczam ,że na krótko. Promise nie dośc ,że jest lekkie, melodyjne i wpada w ucho to śpiewa tam z Tash – a wiadomo ,że media będą tym bardziej zainteresowane. Popromowac kawałek z Tash i powinno byc całkiem nieźle ;)

Odpowiedz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s