Koncert w Warszawie – godziny

Powyżej powtórka zaproszenia od Tori, a poniżej rozpiska czasowa czwartkowego koncertu.

(12:00-?) – Meet&Greet (miejmy nadzieję!)
18:00 – otwarcie bram
19:15-19:45 – Trevor Moss & Hannah Lou (support)
20:05-22:15 – TORI AMOS

13 thoughts on “Koncert w Warszawie – godziny

  1. Nawet mnie nie denerwuj ;)

    A tak w temacie – nawet gdybym był, pewnie bym się na meet&greet nie odważył, poza patrzeniem z daleka. Co ciekawe, bo generalnie, nie jestem nieśmiałym osobnikiem (jak się zdaje, wręcz kompletnie przeciwnie, mam sporą „siłę przebicia”), ale jakoś nigdy nie uważam, żebym miał coś ciekawego do powiedzenia Tori, poza tym, jak miło Ją przywitać, jak zmieniła moje życie i takie tam, które słyszała już n*~infinity razy.

    Tak, wiem, co Tori mówiła o „ważności” każdej indywidualnej opowieści. Po prostu, jakoś tak, póki co, wolę Jej słuchać.

    /Estel

    • Ja też nie wiem co mam mówić ale tak to już chyba jest z większością fanów. Sprawę chyba najlepiej rozwiązałoby danie jakiegoś drobnego upominku to rozmowa pójdzie na jego temat. Nie mamy warunków jak dziennikarze by sobie z Tori wywiad zrobić bo to nie czas i nie miejsce by liczyć na długie wypowiedzi artystki na nasze przygotowane pytania. Ona i tak pamięta co roku naszą grupę kilkunastu osób więc jest ok ja myślę!
      Najbardziej doskwierać może chyba lawinowo wzrastająca liczba kolejkowiczów. Szkoda, że Tori nie ma w tym roku żadnego medialnego eventu jak ostatnio w Dzień Dobry TVN…Załatwiło by się wcześniej sprawę a reszta niech stoi po popołudniu w kolejce…

  2. Oj Panowie wiem o czym mówicie! :D Na NoH tour gdy podszedłem do Tori oblał mnie zimny pot, zapomniałem jak sie mówi najprostsze zdania po angielsku, nie odpowiedziałem na jej „Hi, how are you, what’s your name” i nie potrafiłem powiedzieć jej swojego imienia (musiałem rysować jej literki w powietrzu). Na sam koniec stanąłem jak idiota i patrzyłem sie na nią z 5 sekund a ona na mnie… w końcu zaśmiała się i mnie przytuliła. Juz miałem odchodzić gdy mój mózg zaczął pracować, więc odwróciłem się i …powiedziałem jej ,że jest piękna. Potem o mało nie spadłem ze schodów bo byłem jak w jakimś transie.
    Tori była wspaniała ale ten moment wspominam z zażenowaniem :( a tyle miałem w głowie do powiedzenia…

    • Znam to uczucie Piotr. Ja w tamtym roku dostalam sie na M&G jako ostatnia. Wyszlo tak, ze nikogo juz nie bylo, nikogo juz nie wpuszczali., Zostalam sama z Tori i jej ochroniarzem. Cos wydukalam, choc mialam co innego do powiedzenia. To byl naprawde czas dla mnie, nikt nie popedzal, ona sie potem zbierala do wyjscia, a ja stalam jak zaczarowana, jakbym spotkala kogos kogo swietnie znalam, jakbym sama siebie spotkala, takie dziwne odczucie. Bylam w takim szoku, ze nie pamietam jak dojechalam do kolezanki na Prage, ale ponoc zaraz po wydarzeniu dzwonilam do znajomych i bylam w jak w transie zachwytu hehe. Nie wybieram sie na M&G w tym roku, poniewaz takiej wspanialej sytuacji juz raczej nie bedzie, a chce to zapamietac na zawsze.

Odpowiedz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s