Premiera, wywiady, recenzje

01Dziś na antenie radia ZET Chili można było usłyszeć wywiad, który z Tori przeprowadziła Gabi Drzewiecka. Panie rozmawiały o artystycznym spełnieniu artystki, które osiągała na zasadzie układanki, pracując pomiędzy dużymi nie-popowymi dziełami. Dzięki temu, że miała kilka kontraktów naraz, ciśnienie niejako się rozkładało. Projekty informowały też siebie nawzajem. Rozmowa dotknęła także kwestii płci – w muzyce klasycznej wciąż ciężko wybić się kompozytorkom, ale Tori ufa, że przez kolejne pokolenie sytuacja ta ulegnie całkowitej zmianie – zarówno kobiety, jak i mężczyźni mają przecież swój punkt widzenia. Piosenkarka wyraziła  ubolewanie, że wciąż jest tyle negatywnych rozgrywek damsko-damskich, kiedy kobiety kopią pod sobą dołki, by się dowartościować zamiast trzymać się razem. Według Tori jednak takie zachowanie świadczy nie o ofierze, ale o kacie. Trzeba zwyciężać cień blaskiem i umieć wyciągać lekcje z codziennych błędów, które zawsze będziemy popełniać.

W dniu premiery zaczęło się również pojawiać więcej recenzji w polskich mediach. Zerknijcie poniżej

Interia
„Piosenki mają fajną, zwartą strukturę, która doskonale uwypukla to, co – przynajmniej dla mnie – w jej twórczości najważniejsze, czyli absolutne songwriterskie mistrzostwo, obfitujące w nieraz kaskaderskie interwały. (…) Fajnie, że Tori Amos wraca do grania tego, za co pokochali ją fani. Fajnie, że bardziej ludzka to muzyka, niż to co nagrywała ostatnio.”
Kinoblog
„Jeśli nie lubiliście poprzednich płyt, to ta wam się raczej nie spodoba. Warto też pochwalić teksty Tori, które w paru utworach są inspirowane konkretnymi obrazami. Zaś jej głos pozostał (na szczęście dla mnie) niezmieniony. I nie będę oszukiwał, że jestem naprawdę oczarowany tym albumem.”
Subiektywna płytoteka
„Nie słucham tej płyty z wypiekami na twarzy jakie miałem przy Boys for Pele czy Scarlet’s Walk. Coraz częściej dociera do mnie przekonanie, że najpiękniejsze piosenki świata zostały już dawno napisane. Dotyczy to też Tori, choć ‚Wild Way’, ’16 Shades of Blue’, ‚America’, ‚Promise’, ‚Weatherman’ czy ‚Oysters’ mają w sobie ten cenny pierwiastek, który jest powodem do dłuższego obcowania z Unrepentant Geraldines.”
Zatopiony w ciszy
Unrepentant Geraldines to płyta piękna, momentami magiczna, czarująca aranżacjami i wokalnymi umiejętnościami Tori. Płyta przez którą jeszcze bardziej brakuje mi Tori, która z jednej strony czarowała pojedynczymi piosenkami, z drugiej zaś hipnotyzowała płytami rozumianymi jako całość. Dziś czaruje, lecz nie skupia uwagi. Jest perfekcyjna, lecz nie hipnotyzuje. Nadal jednak śpiewa jak nikt inny.”

7 thoughts on “Premiera, wywiady, recenzje

      • Nie sprecyzowalam, ze chodzi mi o wersje Deluxe….pytalam w Empikach i personel robil wielkie oczy ze zdziwienia…..Wczoraj wieczorem w zadnym empiku w Polsce nie bylo plyty nawet w zamowieniach….Irytujace jest podawanie daty premiery bez 100 % pewnosci.

  1. To jest po to by fani kupili obie wersje choć jak wiadomo i tak kupią. Jeśli jednak oddzieli się premiery dwóch wersji płyty to apetyt wzrośnie i parę owieczek szykujących się tylko na deluxe wcześniej zaopatrzy się na wers. polską…Ot spryciarze psychologii!

  2. w to akurat wątpię – opóźnienie w wydaniu tej wersji, na którą czekają fani, sprzyja raczej pozyskaniu jej w wersji pirackiej z „bliskiej zagranicy”, co może spowodować, że parę mniej lojalnych „owieczek” daruje sobie kupienia płyty i zamieni wersję „pożyczoną” w „kradzioną”.

    Stawiałbym raczej na zwyczajny brak profesjonalizmu ze strony wydawcy/sklepów. A personel empiku robi „duże oczy” w każdej sprawie, więc faktycznie, to nie zaskoczenie :D

Odpowiedz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s