Coraz więcej szczegółów

promo05Na naszej podstronie dotyczącej albumu Unrepentant Gerladines pojawiło się kilka nowych informacji ze stron Deutsche Grammophon – m.in. długości utworów, potwierdzony utwór dodatkowy z edycji Deluxe („Forest of Glass”) oraz zawartość DVD. W galerii albumowej za to nowe zdjęcie autorstwa Jima Wilemana, tym razem z Kornwalii.

4 thoughts on “Coraz więcej szczegółów

  1. Jak zwykle marnie te dodatki na dvd się zapowiadają, lepiej by poczekali z wersją deluxe i dodali jakieś np. utwory na żywo a tak to nie mają co dać więc rzeczy typu pokaz slajdów i jeden utwór do wysłuchania, który nie musiałby być na dvd umieszczany tylko na dodatkowym cd. wyszłoby taniej…No to teraz dostanę…Ale mam już tego dosyć….Wiem, że nie muszę kupować ale jako fan kupię a co najgorsze chciałbym aby wersje deluxe naprawdę miały dodatki warte wydania większej kasy i przede wszystkim CZEKANIA na nie…Np. takie dvd z Abnormaly bardzo mi się podoba bo to inne spojrzenie na tą samą płytę.

  2. A czemu ma Ci się dostać ;) Fakt, że Tori zawartość bonusowych płytek z edycji „de luxe” ma *bardzo* marną – co innego oprawa graficzna itp, bo „deluxy” są wydane bardzo ładnie, a w każdym razie, większość. Myślę, że właśnie tak należy na te wydania patrzeć – jako kolekcjonerskie, ładniej „opakowane”, bez „specjalnej” zawartości.

    Piszę to z pozycji kogoś, kto ma wszystkie wersje specjalny albumów Tori, jeżeli tylko takowe były wydane (mówię o tych „normalnie” dostępnych, bo cudownego, australijskiego dwu-płytowego wydania „Under the Pink” – z płytką koncertową, a propo porządnej zawartości w „de luxe” – niestety nie posiadam, a w każdym razie, nie w wersji fizycznej) – a jednak, sam waham się, czy wydawać nieco więcej na specjalną wersję, bo marność „merytoryczna” tych wydań w przypadku płyt Tori działa mi na nerwy.

    W ogóle, przy całym moim uwielbieniu dla Tori, żałuję, że jej „model wydawniczy” jest tak anachroniczny – wytwórnie, płyta co dwa lata jak w zegarku, wersja standard + wersja „de luxe” + vinyl + trasa promocyjna, odhaczone, rinse and repeat. Całe szczęście, że przynajmniej Tori może nagrywać u siebie i nie musi się oglądać na „widzimisię” wytwórni – ale to zasługa jej pozycji (na którą ciężko zapracowała) i talentu, a nie jakiegoś szczególnie błyskotliwego „wdrożenia” fanów w model wydawniczy.

    Jeżeli porównamy sposób wydawania swojej twórczości przez Tori i – dla przykładu – Amandę Palmer czy innych artystów z ery „ewolucji internetowej”, to wygląda to jak porównanie PKP do TGV („teżewe”). Co nieco dziwi, bo Tori zdaje się (a w każdym razie, zdawała się) być świadoma rewolucji, jaka się dzieje, a artyści z alternatywnego modelu wydawniczego nie zdają się „przymierać głodem” (ba, Amandzie Palmer niektórzy, zawistni muzycy z mainstream’owego modelu wydawniczego zarzucali, iż otrzymuje od fanów z crowdsourcing’u więcej niż „przyzwoitość nakazuje” ;) ). O sposobie kontaktu z fanami za pomocą sieci nawet nie chce mi się wspominać, bo strona internetowa Tori czy wpisy na twitterze biją taką sztucznością (od razu widać, że są redagowane przez znudzonych asystentów, a Artystka nie przykłada do tego palca), że nawet ja przestałem je czytać – nie wspominając nawet o kompletnym braku dialogu, bo na wpisy fanów Tori nie odpowiada i dyskusji za pomocą sieci nie podejmuje.

    Żeby była jasność – nie stawiam tezy, że Tori ma kiepski kontakt z/podejście do fanów, bo każdy, kto chociaż raz rozmawiał z Tori na żywo – chociażby podczas oficjalnego i siłą rzeczy „następny proszę” meet&greet – wie, że jest kompletnie inaczej i w kontakach na żywo, Tori błyszczy charyzmą. Po prostu, wykorzystanie internetu w błyskotliwy sposób do propagacji swojej sztuki u Tori nie istnieje, a o zdalnym kontakcie fanów z artystką można zapomnieć. Z mojej perspektywy – trochę szkoda, ale widocznie, Tori lepiej czuje się w „klasycznych” formach wydawniczych, do czego, oczywiście, ma prawo.

    No, to komu się dostanie, ha? :>

    /Estel

Odpowiedz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s