2014 pod znakiem „Unrepentant Geraldines”

koncertNo i stało się. Wiosną przyszłego roku ukaże się nowy, nieklasyczny album Tori Amos pod tajemniczym tytułem Unrepentant Geraldines. Oczywiście, by wesprzeć jego promocję Tori wyruszy w rozległą trasę po Europie, rozpoczynającą się 7 maja w Dublinie (szczegóły trasy tutaj). 12 czerwca (w końcu ciepłą porą!) Tori zawita do Warszawy. Bilety są już DOSTĘPNE. Odliczanie czas zacząć!

Zapowiedź trasy tak opisuje nowy album:

Unrepentant Geraldines to powrót do rdzennej tożsamości artystki, tworzącej przepiękne współczesne piosenki, po 4 latach innowacyjnej działalności inspirowanej w większym stopniu muzyką klasyczną. Ten okres zaowocował świątecznym albumem Midwinter Graces, klasycznym Night of Hunters, a także Gold Dust, zawierającym orkiestralne aranżacje utworów z całej kariery artystki. Czerpiąc z tej palety unikalnych przedsięwięć i doświadczeń, Unrepentant Geraldines jest kolejnym krokiem w artystycznej ewolucji jednej z najbardziej znanych i wpływowych artystek swojego pokolenia, a także powrotem do inspirującej i osobistej muzyki, z której Tori Amos znana jest na całym świecie.”

17 thoughts on “2014 pod znakiem „Unrepentant Geraldines”

  1. Witam załogę! Parter 1 rząd, miejsce 38, z wrażenia jeszcze nie patrzyłem na plan sali gdzie to ale nie ważne. Znów się spotkamy i to najważniejsze.

    • no to będziemy siedzieć obok siebie. Właśnie rozpakowałam prezent Mikołajkowy a tam? Parter, Rząd 1, Miejsce 39. Pierwszy raz tak blisko.

      • Mój szedł półtora tygodnia. kupowany był podobno 25.11.Eventim telefonicznie podał informację że bilety są drukowane w Anglii i jeszcze w poniedziałek sugerowali, że bilet raczej nie dojdzie przed świętami. Jakimś cudownym sposobem jednak udało się im zrobić mi niespodziankę Mikołajkową. Więc pewnie i twój niedługo dojdzie

      • Fajnie, ale wcześniej obowiązkowo meet&greet a może i pre-meet&greet i post-meet&greet…..
        No proszę, mi eventim wczoraj napisał, że wysłali pocztą więc pewnie dziś dostanę. Ostatnio miałem dostawkę w pierwszym rz z kraja a potem dobrzy Francuzi posadzili mnie obok siebie na wolnym już normalnym miejscu.

  2. Symphony Hall, rząd F, miejsce 24 !!! Spóźniłem się o kilka minut !!! Pierwszym rzędów już nie ma. Zniknęły po dwóch minutach…

  3. Uh, a ja akurat po zakupie mieszkania i urządzaniu go jestem bez grosza… No nic, może wszystkich nie wykupią i załapie się na jakiś baaardzo odległe miejsce (a przed koncertem, jak „dwiema ostatnimi razami”, uda się „upgrade’ować” na rzędy dostawne, czyli „najpierwsze” :D )

    /Estel

    • Fakt. To dziwne :D Nie lubisz siedzieć tak blisko Tori ? Widzieć najmniejszych szczegółów jej mimiki ?
      Z drugiej strony … z dalszych rzędów można bardziej poczuć „całe” show – światła, aranżacje, mase ludzi, balkony (budynek). ;)

    • W pierwszym rzędzie mam właśnie wrażenie, że obejmuję tylko artystę, a nieco dalej mam możliwość podziału uwagi na artystę i muzykę… Albo to po prostu kwestia preferencji ;)

  4. Co do meet&greet to ja w tym roku się ustawiam wcześniej i nie będę zachowywał się nadzbyt kulturalnie wobec innych kolejkowiczów, bo ostatnio drzwi zostały mi zamknięte dosłownie przed samym nosem :P

    • a ja się tylko wepchałem aby ochroniarz mój podarunek przekazał Tori żeby nie było że się pchałem nie kulturalnie bo potem wyszedłem…..
      No i liczę na to, że złapiemy Tori w innym miejscu przed lub po jakimś wywiadzie. Wtedy chyba odpuszczę meeta żeby nie być zachłannym….

Odpowiedz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s