Premiera: ‚Jackie’s Strength’

Serwis The Daily Beast zamieścił dziś na swoich stronach utwór Jackie’s Strength pochodzący z albumu Gold Dust. Miłego słuchania!

3 thoughts on “Premiera: ‚Jackie’s Strength’

  1. Jakie’s Strength jest jednym z moich ulubionych utworów, kiedy zobaczyłem go na liście utworów z Gold Dust miałem nadzieję, że nowe wykonanie mnie zachwyci co najmniej jak oryginał. Nie chodzi mi o to, że brzmi inaczej niż oryginał bo przecież nie o to chodzi w Gold Dust. Nie czuję tego w ogóle a połączenie wokali z orkiestrą wydaje mi się takie sztuczne i na siłę… Zawsze krytykowałem ludzi którzy krytykowali (np NOH), a teraz ze smutkiem do nich dołączam. Nie jest to to czego się spodziewałem.

    • Rozumiem o co Ci chodzi, czego w tym nagraniu brakuje. Wysłuchałem kilka razy pod rząd i za każdym przesłuchaniem znajdowałem coś co mi się podoba więc tragedii nie było i myślę, że nie będzie tym bardziej jak włożę orginalne cd do normalnego odtwarzacza z dobrymi głosnikami.
      Jestem przekonany, jak pisałem gdzieś tam wcześniej, że większość winy jest po stronie współczesnego cyfrowego nagrywania płyt. Jak słucha się takich dawnych albumów z orkiestrami jak np. The Moody Blues „The Days that Future Past”, Jon Lord „Sarabande”, „Concerto(…)” Deep Purple, nagranych całkowicie analogowo to słychać tą dynamikę, czuć klimat oraz „zespołowość” przedsięwzięcia. Nawet jeśli to nie były zawsze dzieła wybitne(patrz. Concerto Purpli). A Tori brzmi tak jakby ją jakiś DJ z podkładem orkiestry połączył. Są to wciąż cudne kompozycje ale uszy człowieka trudno oszukać jeśli szukamy
      prawdziwego brzmienia.
      Myślę, że dopiero na koncercie wszystko zabrzmi jak miało zabrzmieć, bo to będzie żywa muzyka.

  2. Jeżeli już, to wynik końcowy jest efektem decyzji produkcyjnych Tori, a nie cyfrowego/analogowego nagrywania. Efekt braku dynamiki – często spotykany we współczesnych nagraniach, to skutek tzw. „loudness war” (można wygoogle’ować). Płyty Tori, akurat nigdy symptomów „loudness war” nie miały, więc jeżeli nie brzmi tak jakbyśmy chcieli, to efekt zamierzony. Przy okazji – tu się nie będę upierać, bo nie pamiętam dokładnie, ale coś mi się kojarzy, że Tori wciąż nagrywa mastery analogowo, na taśmy wysokiej jakości ;)

    Przy okazji – nagrań nie słuchałem i nie zamierzam słuchać do koncertu/płyty. Stąd nie mam pojęcia czy „zarzuty” są słuszne, czy nie (a najpewniej, subiektywne) – odnosi się to tylko do sloganu o niższości cyfrowego nagrywania.

    /Estel

Odpowiedz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s